Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział II. Rozdrapane sumienie...








Sasuke live
Opowieść inna niż w kreskówce, opowiada o Sasuke Uchicha.Zapraszam!Jest już pierwszy rozdział!
<<Strona Główna>>

Zajrzało gości :26724
<<Ksiega Gości >>
(1)
Dodaj do Księgi

...::::Profil::::...

Dodaj do Ulubionych


...::::Archiwum::::...
2008
Kwiecień
Marzec


Szablon wykonany przez Cat90
Dla serwisu blog4u.pl
Obrazek pochodzi z >Klik<


Rozdział II. Rozdrapane sumienie...

Ta noc była strasznie długa i męcząca dla Sasuke, bowiem śnił mu się koszmar i straszne zadanie jakie ma wykonać w wiosce liścia. Jego mękę przerwał poranek, który nastał. Chłopak wstał ze swego łóżka i zaczął się ubierać, ale nagle za jego plecami pojawił się Oroczimaru.
-Sasuke, nie możesz dłużej czekać z czasem się dowiedzą, aby być Hokage musisz wykonać plan. Dziś wykonasz pierwszą część planu. Rozumiesz? I zero płaczu nad rozlanym mlekiem, bo przecież sam się oto prosiłeś. Powiedział.
-Tak, oczywiście że wykonam plan. Dziś się tym zajmę.
-No ja myślę. Pamiętaj najpierw zaufanie. Kończąc to zniknął i zostawił Sasuke sam, na sam by mógł to poważnie przemyśleć. „Nie powinienem tego robić, żal mi ich, ale chcę być Hokage” myśl ta nie pozwalała mu odejść. Zobaczył jak Sakura idzie na trening. Musiał zrobić to o co go prosił Oroczimaru, a wiedział, że to będzie bolesne. Wyszedł ze swego pokoju i ujrzał Sakurę nad tym samym kamieniu, na którym on sam wczoraj siedział. Podszedł do niej i zaczął mówić:
-Cześć! Czy mogę jeszcze z tobą pogadać?
-Ale o czym chyba wszystko wczoraj mi powiedziałeś. Odpowiedziała zirytowana.
-Jak nie chcesz to nie. Powiedział i spojrzał na nią. Widząc jego twarz, Sakura postanowiła spróbowac, a dokładniej tak naprawdę zalezało jej na tym by znów byli razem. Po wczorajszej rozmowie czuła się jak by na nowo go poznał.
-Dobra! Krzyknęła w ostateczności i wraz z nim poszła do lasu, jak wczoraj. Gdy tak rozmawiali Sasuke coraz bardziej chciał jej powiedzieć co ma zrobić lecz wolał czekać w milczeniu. Nagle z zarośli wyskoczył Roc Lee i podbiegł do nich, najwyraźniej chcąc im coś powiedzieć.
-Sasuke skoro wróciłeś, chcę się z tobą pojedynkować! Zaproponował.
-Zgoda.- Odparł.- Chodźmy na tę polanę.
-Oki! Odpowiedział. Szli, aż doszli do polany, na której mieli zacząć pojedynek. Ustawili się naprzeciw siebie i ruszyli do walki. Roc Lee próbował go kopnąć w klatkę, ale Sasuke za każdym razem odpierał jego ataki. Lecz Sasuke odwrócił swoją uwagę myślą o zadaniu i Rockowi Lee udało się trafic w jego klatkę. Sasuke jak długi padł na ziemię, gdy nagle zaczęła go boleć klątwa na szyji. Wtedy właśnie klątwa powoli pojawiała się na całej twarzy Sasuke, wtedy Roc Lee skoczył do niego by zadać mu cis ostateczny lecz ten silnie się obronił ręką i nogą, przerzucając go na drugą stronę. Roc leżał na ziemi i ciężko oddychał, ale mimo to się podniósł i powiedział:
-Dobra poddaję się, wygrałeś. Wiedział dobrze, że niema z nim szans, po czym odszedł. Sakura zauważyła, że Sasuke świetnie opanował klątwę.
-Wiesz chodźmy do wioski. Powiedziała.
-Dobra! Krzyknął i zaczął iść w stronę wioski.
Tymczasem siedzący pod drzewem Naruto strugał sobie patyki i czekał na Sakurę, bo umówił się z nią na trening. Nagle dostrzegł ich z oddali i krzyknął:
-Hej! Sakura pospiesz się nie wiesz, że mamy trening!
-Jasne, już idę!- Odpowiedział i zwróciła się do Sasuke. – Może potrenujesz z nami?
-Chętnie, ale mam wiele spraw na głowie i muszę lecieć. Sakura pokiwała głową na znak, że to rozumie i podbiegła do Naruto, potem oboje poszli trenować. Kiedy Sasuke przysiadł na pagórku ujawnił mu się Oroczimaru.
-Miałeś wykonać zadanie!
-Wiem, ale niechcę krzywdzić, ani przyjaciół, ani bliskich!
-Skoro tak to odejdź ode mnie.
-Z wielką chęcią. To co zobaczyłem u ciebie było straszne, teraz rozumiem co straciłem! Po tych słowach Oroczimaru znikł, a Sasuke odwrócił się i zobaczył Kakaschi, który się uśmiechnął i pokazał mu Oki. Wtedy Sasuke poczuł się wolny i pierwsze gdzie poszedł to do Sakury i Naruto powiedzieć im prawdę, ale czuł, że mogą być źli postanowił najpierw z nimi poćwiczyć. Gdy doszedł do miejsca, gdzie mieli ćwiczyć ujrzał Naruto leżącego na ziemi. Bez chwili wachania podbiegł do niego i zapytał się co się stało.
-Oni ją porwali. Po tym Sasuke spojrzał gniewnie na las, którym uciekają intruzi z Sakurą.
No mam nadzieję, że rozdział się podobał starałam się by było w nim więcej akcji. Jeśli jednak coś się wam w nim nie podoba to mówcie!





arrow 19/03/2008 16:23:21 [Powrót] Komentuj



u mnie new :)
marta-sakura 29/03/2008 21:38:03
| brak www IP: 83.14.107.218

Hey!
Fajny blog!
Zapraszam do siebie
Anna 29/03/2008 14:43:27
| brak www IP: 83.20.223.21

u mnie nowa nocia zapraszam =***
Hinata 28/03/2008 22:14:29
| brak www IP: 217.144.211.137

fajniuskie opeczko :) wpadnij do mnie ;p;p jest new rozdzialik :) pozdrowionka:
marta-sakura 25/03/2008 15:38:17
| brak www IP: 83.14.107.218

Fajny blog o Sasuke. Dodaję Cię do ulubionych.
Rendai96 (SaKuReCzKa xD) 22/03/2008 12:20:00
| brak www IP: 83.18.242.226

bardzo fajny blog ;) super opowiadanko ;D
Wpadnij na mojego:
http://oro-chanka.blog4u.pl/
Oro-chan 21/03/2008 17:12:10
| brak www IP: 194.117.241.30

u mnie nowa nocia zapraszam =***
Hinata 21/03/2008 12:10:45
| brak www IP: 217.144.211.137

Super blog. wpadnij do mnie!
Kami_95 20/03/2008 18:42:44
| brak www IP: 83.31.111.122

Wow, superaskie opko i boski szablonik ^^ Wpadnij do mnie ;]
Ah i dodaję do ulubionych xP Pozdro
Layla 20/03/2008 16:19:35
| brak www IP: 83.9.125.187

bardzo fajnie piszesz =D
ładny rys Saska twój?
zapraszam do mnie do czytania parodii =D
dodaję cię do ulubionych pozdrawiam =***
Hinata 19/03/2008 18:44:12
| brak www IP: 217.144.211.137